Black Power 2006-08-25 22:55:51

Wstyd się przyznać, ale przez chwilę zapomniałam, że ja w ogóle posiadam taki wynalazek techniki jak BlOg. Wpadłam tu dzisiaj po dość długiej przerwie i jestem miło zaskoczona, że podczas tej mojej niemałej nieobecności w ogóle ktoś tu się zjawił i cokolwiek przeczytał, a tym bardziej mnie zdziwiło, że jakakolwiek osoba może jeszcze powiedzieć miłe słowo na temat mojego niby to pamiętnika. Także miło mi bardzo się tu coś komuś podoba, bo mi coraz mniej:P Ale cóż...

Wypadałoby napisać ze trzy zdania typu "co u mnie".
A więc u mnie pięknie, pięknie i jeszcze raz pięknie. Bosko, Bosko, Bosko. W ogóle jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem.
I znając większą część ludności czytającej zapewne sobie pomyśli spora grupa osób, że muszę być po uszy zakochana w jakimś mega przystojniaku...
No to musze Was rozczarować..bo Nie:D:D
Nic z tych rzeczy Słonka moje...
Jak ja to lubie mówić ludziom, którzy pytają czemu ciągle się uśmiecham..."Chcę i potrafię stworzyć własne powody do szczęścia" Tak więc stworzyłam....i to takie że HEJ:) Nie do przebicia...
A teraz mykam bo jak na pierwszą notkę bo długiej przerwie to musi ona być dość krótka...tak wypada:)
A i jeszcze jedno...Londyn...piękna istota:) BEY:*

skomentuj (12)

"Miłość szczęśliwa" 2006-04-08 12:19:31

Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
czy to poważne, czy to pożyteczne -
co świat ma z dwojga ludzi,
którzy nie widzą świata?

Wywyższeni ku sobie bez żadnej zasługi,
pierwsi lepsi z miliona, ale przekonani,
że tak stać się musiało - w nagrodę za co?
za nic;
światło pada znikąd -
dlaczego właśnie na tych, a nie na innych?
Czy to obraża sprawiedliwość? Tak.
Czy to narusza troskliwie piętrzone zasady,
strącą ze szczytu morał? Narusza i strąca.

Spójrzcie na tych szczęśliwych:
gdyby się chociaż maskowali trochę,
udawali zgnębienie krzepiąc tym przyjaciół!
Słuchajcie, jak się śmieją - obraźliwie.
Jakim językiem mówią - zrozumiałym na pozór.
A te ich ceremonie, ceregiele,
wymyślne obowiązki względem siebie -
wygląda to na zmowę za plecami ludzkości!

Trudno nawet przewidzieć, do czego by doszło,
gdyby ich przykład dał się naśladować.
Na co liczyć by mogły religie, poezje,
o czym by pamiętano, czego zaniechano.

Miłość szczęśliwa. Czy to jest konieczne?
Takt i rozsądek każą milczeć o niej
jako skandalu z wysokich sfer życia.
Wspaniale dziatki rodzą się bez jej pomocy.
Przenigdy nie zdolałaby zaludnić ziemi,
zdarza się przecież rzadko.

Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej
twierdzą, że nigdy nie ma miłości szczęśliwej.

Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać.

Wisława Szymborska

skomentuj (6)

"The same situations, Just different faces" 2006-03-15 21:19:42

Fizycznie nie mam czasu, żeby wpadać tu częściej...fizycznie...może po prostu nie chce go mieć? Czas da się jakoś zorganizować...jego zawsze da się jakoś zorganizować...natomiast chęci już nie. A ich właśnie najbardziej mi brakuje, chęci do pisania, rozmów, zaufania, bliskości z innymi ludźmi. Wystarczy jeden zawód, aby zmienić bieg kolejnych zdarzeń...popsuć chwile, które kiedyś mogły okazać się tymi wartościowymi...może nawet najpiękniejszymi w życiu.
Przyznaje...nie mam ochoty na nocne rozmowy z ludźmi, długie telefony, pisanie notek na blogu, wieczne wymyślanie coraz to innych odpowiedzi na pytanie " Co się dzieje" i inne jego, jakże troskliwe odmiany. Po prostu nie chcę! Zablokowałam się psychicznie...w środku...tak głęboko, do tej pory tylko nieliczni usiłowali tam dotrzeć, znaleść powód, czasem pomóc. Zastanawiający jest fakt, czemu nadal nikomu nie udało się osiągnąć zamierzonego celu. Odpowiedź jest prosta...nie pozwolisz, to nikt tam nie trafi. To jak krążenie w kółko, po omacku, jedynie z małą iskierką nadziei, która zazwyczaj przy pierwszych napotkanych kłopotach znika tak szybko, jak szybko się pojawiła... a potem już tylko cisza...cisza...cisza..i cisza... i tak ciągle...cisza..cisza..i cisza... and again, again, again...but in future is ~ the end ~

skomentuj (0)

hmm Wybyłam 2006-01-15 19:26:51

Krótka wstawka...: Wyjechałam....wracam za jakiś czas...:P Pozdro for All:D

skomentuj (2)

Nigdy Więcej 2006-01-11 19:18:23

Nie mów jej nigdy, że kochasz tak szczerze Wzrokiem odchodząc gdzie indziej
Nie mów jej więcej, że kochasz tak mocno
Każąc jej czekać na siebie

Nie prowokuj spotkań w miejscach wam znanych
Gdy wiesz, że będzie przechodzić
Widząc Twoje serce, tak podobno trwałe
...Od łez będzie się bronić....!

I choć kocha tak mocno, długo i wytwale
Po sobie nigdy nie da poznać
Jak bolały słowa..wielkie choć małe
"Żegnaj...to nie moja droga"

Obiecywała sobie już nie raz
Że żadnej łzy nie uroni
Od słów, które ranią tak mocno
Tych, których najbardziej się boi

Zaklinała na wszystko
Że kochać już nie będzie
Bo dotknęła sercem dna
..A ból był wszędzie...!

Widząc szczęśliwe pary
Wspominała wasze dni, cudowne chwile
Które przyszły tak szybko
A okazały się....na chwilę

I choć dzisiaj jest inną osobą
Uzbrojoną w niezwykłą siłę
Nadal liczy na Ciebie
I powracające tamte, niezapomniane chwile...

~~~~~ThE eNd~~~~~

autora nie podam...tytuł się tworzy

skomentuj (3)

Święta 2005-12-24 22:18:04

Siedzę sobie przed kompem..w radijku leci dająca do myślenia piosnka Natalii Kukulskiej "Cicho ciemno". Taki jakiś dziwny nastrój mnie złapał...Święta, święta i po świętach...dużo zamieszania a jakoś tak szybko mija... Niby to dopiero Wigilia..ale jak mija Wigilia to później wszystko leci migusiem. Na dworku zimno, szaro i smutno. Trzeba być naprawdę mocno rozgrzanym wewnątrz siebie, żeby taka mokra pogoda nie popsuła humorku...mi psuje:( Chce już wakacje,....ciemno...codzienne opalanie....jeżdżenie na rowerku..i w ogóle taki fajny klimacik.
Ehhh lecę dzisiaj na pasterkę do kościółka...i będzie zimno:) Muszę jeszcze śmigać po koleżankę przed 24...i umre bo panicznie się boję łazić w taką pogodę i o tej porze po dworze..:( Ukradną mnie i będzie po problemie:) eh..lecem...bużka:P
Na koniec chciałam podziekować jednemu zajebistemu panu psychologowi..., który okazał się być bardziej wartościową osobą..niż ktokolwiek jest w stanie sobie wyobrazić....:) Bużka

skomentuj (4)

Nawrót 2005-12-10 14:59:32

Dawno mnie tu nie było...ale jakoś dużo się tu nie zmieniło. Prócz tego, że nie było żadnej notki:)
Nie mam weny na pisanie, albo po prostu mi się nie chce. U mnie ogólnie jakoś leci, mam wrażenie, że z dnia na dzień czas szybciej leci i na mnie ani troszkę nie czeka:) Nie znosze zimy...tzn zimna...dostaje szału, kiedy jest mokro, zimno i w ogóle tak beee:( Chce już wakacje...chociaż wiem, że do nich jeszcze sporo czasu. Zostało już tylko czekać do świąt, sylwestra..więc czekam:)Potem upragnione ferie i znów czekać na wakacje:) Koszmarny kalendarz każdego ucznia...no przynajmniej tej większości, która ma znacznie lepsze rzeczy do roboty niż siedzenie w szkole.
Mało piękna ta notka...ale może dlatego, że jest sobota...i nie chce mi się myśleć:) Na bardziej głęboką notkę przyjdzie czas później...:) Na koniec mam bardzo śliczniutki wierszyk...autora niewiadomego, ale nie mój. Mi się tylko bosko podoba:) :*

"Pamiętaj ją proszę, kiedy już nie będzie
Tych oczu, co z czcią wciąż na ciebie patrzyły,
Pamiętaj te wargi, co w ostatnim rzędzie
Pragnąc odpowiedzi do ciebie mówiły.
Nie zapomnij głosu, który choć tak cienki
Wyprosił dla ciebie góry złota całe,
Nie zapomnij dziecka, co zanosiło męki
Z dusza tak dorosłą, choć podobno małe.
Zapamiętaj dłonie o wielkich marzeniach
By raz chociaż dotknąć kochanego ciała,
Zapamiętaj serce drżące we wspomnieniach,
Istotę, co nigdy miłości nie znała.
Nie wyrzuć z pamięci dziewczęcej postaci,
Która gdzieś z oddali dawała Ci znaki,
Pamiętaj o tej, co życie swe traci
Nieszczęścia zwiędłe już zbierając maki.
Nie zapomnij, proszę waszych wspólnych dni,
Które dla ciebie nigdy nie istniały,
Może gdzieś daleko wciąż o Tobie śni,
O chwilach co marzeń gorzkawy smak miały..."

skomentuj (5)
Księga Gości